Nie jest chorobą, lecz zaburzeniem. Horyzont intelektualny dotkniętych nim osób okazuje się szeroki, a często nawet ponadprzeciętny. Niestety często nie rozumie sie, jak funkcjonują umysły dyslektyków. Błędy, które popełniają, powodują np., że w szkole uważani są za uczniów mniej zdolnych, nieporadnych. Sprawia to, że nierzadko pojawia sie u nich niska samoocena, uczucie załamania, frustracja, a nawet swoista życiowa rezygnacja.


Piotr Derentowicz

Dyslekcja to ogromny problem. Badania polskie wykazały, że liczba dzieci z tym zaburzeniem rośnie z roku na rok (od 7,1% w roku 2003 do 9,3% w 2006). Co ciekawe, na mapie Polski istnieją takie obszary, gdzie uczniów z dysleksją jest zastanawiająco dużo. W województwie pomorskim stanowią oni prawie 16,2% populacji, a w podkarpackim 4,3%.

Wielcy dyslektycy

Współczesne badania pokazują, że wspomniane osoby, uważane przez swoich kolegów oraz nauczycieli za osoby ułomne, posiadają ogromny potencjał intelektualny. Wystarczy przyjrzeć się przykładom wybitnych ludzi cierpiących z powodu tej przypadłości.

Thomas A. Edison był genialnym samoukiem, wynalazcą m.in. żarówki i fonografu. W szkole miał jednak spore kłopoty. Nie mógł poradzić sobie z ortografią i arytmetyką. W związku z tym zwykł mawiać: Niemal uwierzyłem, że jestem matołem. 

Albert Einstein zaczął pisać dopiero w wieku 9 lat i sprawiało mu to dużą trudność. Dysleksja nie przeszkodziła mu natomiast stworzyć genialnej teorii względnosci.

Także np. Jacek Kuroń i Jacek Żakowski mieli nieprzyjemności w szkole (ortografia oraz nauka języka obcego). Przykładów wielkich dyslektyków można przytoczyć więcej. Przypadłościa tą najprawdopodobniej był dotknięty sam Leonardo da Vinci.

Skąd się bierze dysleksja?

U osób zmagających się z tym problemem nie stwierdzono żadnego uszkodzenia mózgu, nerwów, wadliwej budowy ucha ani gałki ocznej. Powstaje więc pytanie, dlaczego u dyslektyków występują tak olbrzymie kłopoty z ortogragią, gramatyką, nauką języków oraz wieloma innymi dyscyplinami.

Okazuje sie, że są to ludzie myślący specyficznie. Jedyni w stoim rodzaju, niepowtarzalni. to istoty rozumujące w sposób niewerbalny, w przypadku który pracuje głównie prawa półkula mózgu. Posługują się obrazami, a nie słowami. Te ostatnie dyslektycy, można by rzec, fotografują. Ich myślenie ma charakter polisensoryczny... 

To jedynie fragment niniejszego artykułu. Pełną wersję przeczytasz w 7/2018  dostępnym także jako e-wydanie.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions