Japońscy smakosze od wieków delektują się wodorostem kombu. W 1908 r. prof. Kikunae Ikeda wyekstraktował z niego kwas glutaminowy, który stał sie jednym z podstawowych wzmacniaczy smaku i dodatkiem do żywności.


 Piotr Derentowicz

Agencje rządowe - m.in. amerykańska FDA (Food and Drug Administration) twierdzą, że glutaminian nie jest szkodliwy dla zdrowia i dopuszczają jego stosowanie. Zezwolono również na używanie go na terenie Unii Europejskiej pod numerem # 621.

Poniżej prezentujemy fragment publikacji zamieszczony w najnowszym numerze NŚ (4/2018)

Rezultaty badań wskazują zupełnie coś innego Wynika z nich, że kwas glutaminowy nie jest dla naszego zdrowia bezpieczny. Przekształca się bowiem w mózgu w neuroprzekaźnik - glutaminian, którego nadmiar powoduje ponadmiarowe pobudzenie neuronów. Posiada zdolność do kumulowania się w organizmie i wywołuje negatywne skutki dopiero po wielu latach.

Informacje na temat szkodliwości spożywania glutaminianu sodu są od lat znane i udokumentowane. Mimo to ukrywa się je i lekceważy, także w Polsce. Dlaczego?

Szczególnie wrażliwy na glutaminian sodu jest układ nerwowy dzieci. Spożywanie zawierających go produktów może być przyczyną migren oraz powstania ADHD, czyli zespołu nadpobudliwości z deficytem uwagi.

Naukowcy są zdania, że glutaminian jest silną neurotoksyną odpowiedzialną za powolną neurodegenerację tkanki nerwowej, powstawanie padaczki, zaburzeń, pamięci, niedotlenienia mózgu i choroby Alzheimera.

Jak dowodzą badania, tkanka mózgowa wykazuje szczególną skłonność do odkładania się w niej glutaminianu...

To jedynie fragment niniejszego artykułu. Pełną wersję przeczytasz w NŚ 4/2018 dostępnym także jako e-wydanie.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions