Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /libraries/cms/application/cms.php on line 471

Choroby chroniczne do pokonania dzięki krzemowi i innym mikropierwiastkom oraz zdobyczom bioelektroniki prof. Włodzimierza Sedlaka. Z inżynierem Stanisławem Szczepaniakiem rozmawia dr Bogumił Wojnowski

Góry Świętokrzyskie z Kielcami i Radomiem stanowią obszar, na którym ksiądz prof. Włodzimierz Sedlak szukał śladów początków życia i doszedł do wniosku, że to krzem, a nie węgiel stanowi podstawę jego powstania na Ziemi. Teza „Bez krzemu nie ma życia” sprawdza się w wynalazkach prozdrowotnych autorstwa chemika inżyniera Stanisława Szczepaniaka – kielczanina, prezesa firmy INWEX. Są one już szeroko znane w kraju, co potwierdzają osoby chronicznie chore. Utarło się nawet powiedzenie, że Kielce to polska Dolina Krzemowa, jak Silicon Valley w Kalifornii – centrum wynalazczości elektronicznej opartej na krzemie. Okazał się on zatem pierwiastkiem niezwykle ważnym dla życia, a jego rolę inż. Szczepaniak wykorzystuje w swoich opatentowanych wynalazkach, których zgromadził już ponad 150. Kilkadziesiąt ostatnich patentów zostało wysoko ocenionych przez międzynarodowe jury na Światowych Targach Wynalazków, gdzie rodzina Szczepaniaków zdobyła 38 złotych medali, 7 srebrnych, jeden platynowy i jeden brązowy, a także wiele prestiżowych nagród oraz wyróżnień.
 

  • Jakie były początki Pana działalności w sferze naprawy zdrowia?

– Na początku 2002 roku miałem bardzo poważne problemy zdrowotne: hemoroidy, żylaki, obustronna przepuklina, rak prostaty z przerzutami i tętniak rozwarstwiający od łuku aorty piersiowej przez brzuszną do obu tętnic udowych. Choroby te, a zwłaszcza rozległy tętniak aorty, zagrażały zdrowiu i życiu. Lekarze specjaliści proponowali przeprowadzenie natychmiastowej operacji, czyli wymiany uszkodzonej aorty na sztuczną. Specjalnie w tym celu przyleciał do Polski światowej sławy profesor z Włoch. Szansę powodzenia zabiegu określono na około 10%. Dzień wcześniej operowano innego pacjenta, który miał tylko tętniaka aorty brzusznej – nie przeżył. Tamta pozaustrojowa operacja trwała ponad 2,5 godziny, po czym doszło do komplikacji w postaci hemolizy krwi. Moja, planowana na ponad 6 godzin, miała być przeprowadzona przez trzy zespoły operacyjne.

Nie czekałem na podjęcie ostatecznej decyzji. Zrezygnowałem z zabiegu, który, jak uważałem, nie miał najmniejszych szans powodzenia, co później potwierdziły liczne gremia lekarskie z zagranicy.

Nie wiedziałem, co może być przyczyną moich chorób, jednak dobry duch natchnął mnie, aby zrobić analizę pierwiastków z włosów. Z badania dowiedziałem się, że mam duże braki podstawowych mikroelementów, a zwłaszcza krzemu i boru. Jak wiemy, krzem to pierwiastek życia odpowiedzialny miedzy innymi za elastyczność naczyń krwionośnych, mięśni, ścięgien, skóry – za całą tkankę łączną, zęby, kości itp.

Dniami i nocami w internecie, a także w specjalistycznej literaturze medycznej czytałem o tych dolegliwościach oraz patentach z tej dziedziny. Sam musiałem też weryfikować, co jest prawdą, a co fałszem czy też reklamą koncernów. Za pośrednictwem sieci znalazłem zagranicznego producenta organicznego krzemu (najlepiej przyswajalnego przez ludzki organizm). Stosowałem go przez ponad 2 lata, podobnie jak leki rozrzedzające krew (Clexane) i obniżające ciśnienie (Norvasc i Metocard).

Mając rozległą wiedzę jako chemik, rozpocząłem własne badania, które doprowadziły do wielu ważnych odkryć naukowych, innowacyjnych patentów oraz zgłoszeń patentowych. Tak powstał rewelacyjny krzem z borem SILOR+B, a nieco później SILOR+B+J (z jodem), a także kosmetyki oparte na monojonowym złocie (Au-100) i srebrze (Ag-123 i Ag-124) oraz wiele innych.

Po kilku latach posiadałem wiadomości niezbędne do ratowania własnego życia. Dzisiaj, po kilkunastu latach intensywnego studiowania wiedzy medycznej, jestem dla wielu lekarzy, nawet tych ze stopniem profesorskim, nieoficjalnym konsultantem, zwłaszcza w przypadku schorzeń przewlekłych. Po chorobie nowotworowej, a zwłaszcza guzie wielkości kurzego jajka pozostał zaledwie mały guzek wielkości pestki wiśni. Systematycznie się zmniejszał – aktualnie jest to jedynie silnie zmineralizowana tkanka.

Guz nowotworowy silnie zakwasza organizm, ponieważ beztlenowo fermentuje glukozę do kwasu mlekowego. Przy pH poniżej 7,2 nasze limfocyty (komórki układu odpornościowego) i komórki NK (ang. Natural Killer) - naturalni zabójcy komórek nowotworowych nie widzą wroga – nie walczą z nim. Młode limfocyty czy komórki NK zjadają stare – dodatkowo ma miejsce autoagresja. Ludzki organizm jest „mądry”, broni się wysyłając do komórek nowotworowych metale alkaliczne oraz wapń. Jeżeli nie ma go w naszym pożywieniu, wyługowuje wapń z kości. Po apoptozie komórek nowotworowych w miejscu guza nowotworowego pozostaje bardzo duże stężenie wapnia i innych metali. Nasz niesłychanie zaradny organizm zagospodarowuje je, a guz sukcesywnie się zmniejsza, aż do zaniku.

Komórki nowotworowe wychwytują z organizmu ludzkiego niezbędne im mikroelementy, głownie krzem, który jest pierwiastkiem życia, toksyczny glin i inne metale, a szczególnie złoto oraz platynowce.

Twórcy preparatów krzemowych postawili hipotezę, iż komórki nowotworowe tworzą w celu przetrwania w nieskończoność, głównie z krzemu i glinu, nieograniczoną, praktycznie niezniszczalną (wieczną) matrycę glinokrzemianową, odporną na wszystkie czynniki fizyko-chemiczne, bardzo niską (panującą w przestrzeni kosmicznej) i wysoką temperaturę – do 3000 K (odpowiednik ok. 2727 stopni Celsjusza - przyp. red. ). Matryca ta jest w stanie odtworzyć – nawet za kilka, czy kilkanaście milionów lat – takie same komórki nowotworowe, jeżeli znajdzie odpowiedniego żywiciela!

Dlatego dotychczasowe konwencjonalne kremowanie zwłok ludzkich czy innych ssaków (wcześniej chorych na raka) powoduje rozsiewanie tej nowotworowej glinokrzemianowej matrycy głównie w otoczeniu spalarni, ale również z prądami powietrznymi po całej kuli ziemskiej. Podobnie jest z przetwarzaniem na paszę, zwłaszcza krwi z zakażonych chorobą nowotworową ssaków. Karmieni takimi produktami ludzie i zwierzęta są narażeni na ryzyko zapadnięcia na analogiczną odmianę choroby nowotworowej.

Sytuacja w tym zakresie z każdym rokiem staje się coraz bardziej dramatyczna. Tylko w 2013 roku na raka zapadło ponad 14 milionów osób, zmarło ponad 8 milionów. Tak samo dzieje się w przypadku małych zwierząt domowych. Np. w Wielkiej Brytanii na 5 milionów psów ponad milion cierpi na różnorakie choroby nowotworowe. Również w Polsce gwałtownie rośnie liczba zachorowań wśród psów, kotów oraz innych zwierząt na różne odmiany nowotworów. Weterynarze są zaniepokojeni tak ,,gwałtownym wysypem” tych schorzeń. Przy czym choroby nowotworowe wykrywa się u zwierząt praktycznie w ostatnim stadium (bo przecież one nie mówią, co im dolega). Dlatego większość z nich, zwłaszcza starych, usypia się.

Poznając mechanizmy i przyczyny powstawania chorób przewlekłych, zwłaszcza zmory XXI wieku, czyli nowotworów oraz cukrzycy, postanowiliśmy rodzinnie badać różnorakie, syntetyzowane przez nas, preparaty. Królikiem doświadczalnym w każdym przypadku byłem ja. Jak widać, dobrze wyglądam, jestem bardzo aktywny – tworzę, działam naukowo, zawodowo i społecznie, pełniąc kilka odpowiedzialnych funkcji (tytuł honorowego Ambasadora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu).

  • Okazało się, że nie tylko krzem pełni ważną rolę w organizmie. Jednostronne nawożenie gleby przez NPK [wieloskładnikowenawozy mineralne zawierające azot (N), fosfor (P) i potas (K) w postaci przyswajalnej przez rośliny - przyp. red.; źródło: Wikipedia] stało się przyczyną zubożenia roślin, a w efekcie także organizmów zwierzęcych i produktów odzwierzęcych, w inne mikro i ultraelementy. Jak to naprawić?

Od kilkunastu lat pracujemy nad problemem uzdrowienia gleby. Człowiek choruje, gdy mu czegoś brakuje. Niedostatek mikroelementów skutkuje chorobami plonów, ptaków, zwierząt oraz ludzi, jako ostatnich w łańcuchu pokarmowym. Aktualnie dobrych (urodzajnych) ziem już nie ma i dlatego należy jak najszybciej to naprawić. Powinno stosować się nawożenie organiczne, jak to bywało za poprzednich pokoleń, a ludzi należy badać na zawartość mikroelementów, sukcesywnie uzupełniając braki.

W wyniku długotrwałych, kosztownych prac i badań odkryto, że w skałach powulkanicznych występują prawie wszystkie mikroelementy, łącznie z metalami szlachetnymi (srebro, złoto, platynowce), a te ostatnie występują dodatkowo w postaci ORMUS-ów (ang. Orbitally Rearranged Monoatomic Elements), czyli monoatomowych pierwiastków o przekształconych orbitach. Dzięki temu stosowanie w rolnictwie zmikronizowanych skał powulkanicznych przynosi zaskakująco wysokie jakościowo plony.

Do tego celu skonstruowaliśmy z kolegami specjalistyczny młyn, który skałę wulkaniczną mikronizuje do wielkości poniżej 100 mikrometrów. Tak duże rozdrobnienie ma wiele zalet, szczególnie przy opryskiwaniu dolistnym. Mikroskopijne cząsteczki dostają się przez szparki oddechowe roślin do środka liścia czy łodygi i tam są przetwarzane na poszczególne atomy.

Dodatkową zaletą jest to, że tak rozdrobniona skała zatyka (zakleja) przetchlinki u żerujących na roślinach owadów, które z braku powietrza bardzo szybko giną. Dzieje się tak bez użycia toksycznych środków owadobójczych.

Przeprowadziliśmy próby nawożenia na kilkudziesięciu rodzajach upraw – drzew, krzewów, warzyw, kwiatów, ziół i innych. Wszędzie uzyskiwaliśmy plony dwu-trzykrotnie wyższe od upraw tradycyjnych, a jednocześnie te warzywa i owoce zawierały niezbędne dla ludzkiego organizmu ORMUS-y. Są to najważniejsze katalizatory życia biologicznego.

Współczesna żywność charakteryzuje się totalnym niedoborem mikroelementów, szczególnie tych śladowych, a zwłaszcza ORMUS-ów. Wynika to z wielu powodów, zwłaszcza tego że eksploatowana przez setki lat ziemia rolna została wyjałowiona, przede wszystkim z ultramikroelementów. Aktualnie rolnictwo preferuje trzy składniki nawożenia: azot, fosfor i potas. W efekcie rośliny oraz owoce mają odpowiednią wielkość, ale brak w nich życiodajnych elementów. Są słabe, chorują. Dlatego Matka Natura wysyła swoją ekipę czyszczącą: owady i różnorakie choroby, aby odrzucić (wyeliminować) słabe organizmy.

Współczesne rolnictwo zamiast leczyć braki, stosuje pestycydy oraz różnego rodzaju środki ochrony roślin, szkodliwe dla ludzi, którzy je spożywają. Dla przykładu bardzo popularny, powszechnie stosowany środek chwastobójczy Roundup już w bardzo małych stężeniach (poniżej norm w wodzie pitnej) rozszczelnia jelita, a tzw. cieknące jelita to katastrofa dla organizmu oraz przyczyną wielu groźnych chorób cywilizacyjnych!

Dwukrotny noblista dr Linius Pauling ostrzegał, że niedobór minerałów, a nadmiar toksyn jest najbardziej podstawową przyczyną wszystkich przewlekłych chorób, w tym zwyrodnień które występują z wiekiem. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w Polsce występowanie chorób przewlekłych stwierdzono u ponad 55% społeczeństwa, a w starszej grupie wiekowej (po 50 roku życia) około 82% osób.

Zastosowanie zmikronizowanych skał wulkanicznych w rolnictwie radykalnie przyczyni się do zmniejszenia zagrożenia chorobami cywilizacyjnymi, takimi jak np.: nowotwory, cukrzyca, schorzeń sercowo-naczyniowe.

  • Ważnym elementem diagnostycznym jest skóra twarzy, sprawność narządu ruchu. Wiem, że firma córka – INWEX REMEDIES (która właśnie obchodzi sześciolecie powstania), dysponuje szeregiem produktów do poprawy kondycji skóry i ciała. Jej prezesem jest Pana synowa, także chemik, która zorganizowała centrum SPA.

– Tak, to zadanie Moniki, która rozwija tę działalność.

  • Wiem, że firma INWEX dba o popularyzację zdrowego stylu życia. Byłem na kilku wykładach Pana i syna – Remigiusza. Sale są pełne słuchaczy. Niezwykle interesująca zapowiada się konferencja naukowa, która odbędzie się 4 listopada br. w Kielcach. Wśród referentów będą naukowcy oraz lekarze, którzy wykorzystują w diagnostyce i uzdrawianiu Państwa produkty. Jakie ma Pan plany na najbliższy okres?

– Od kilkunastu lat pracujemy nad innowacyjnymi preparatami przeciwnowotworowymi. Zakończyliśmy już badania I i II stopnia in vivo oraz in vitro, czyli w probówkach i na żywych zwierzątkach. Profesorowie, specjaliści z tej dziedziny określają te wyniki jako rewelacyjne.

Czeka nas kolejny III etap, bardzo kosztowny i długotrwały – leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi. Dlatego poszukujemy obecnie inwestorów-współudziałowców, z którymi dokończylibyśmy badania „inteligentnych” kompleksów złota (III), kilka tysięcy razy efektywniejszych od stosowanych dotychczas przez chemioterapeutyków. Co zaś najważniejsze, nie generują one negatywnych skutków ubocznych.

Dziękując za rozmowę, chcę stwierdzić, że jest Pan znakomitym kontynuatorem działalności księdza profesora Włodzimierza Sedlaka, twórcy polskiej szkoły bioelektroniki. Podkreślał on, że interesuje go nie wynik sekcji, lecz jak porozumiewają się między sobą narządy. A jest to możliwe dzięki obecności takich przewodników, jak krzem – podstawa działania komputerów i również ludzkich organizmów.

 

 

 
 
Joomla Extensions