Jej charakterystyczną cechą okazuje się zachowanie zawężonej świadomości z jednoczesną zwiększoną podatnością na sugestię. W rękach doświadczonego terapeuty może przynieść wiele korzyści dla zdrowia pacjenta


Piotr Derentowicz

Na początku krótkie przypomnienie. Hipnoza pochodzi od greckiego hypnos oznaczającego sen. W istocie to stan zmienionej świadomości, odmienny zarówno od stanu czuwania, jak i snu. W stosunku do czuwania hipnozę cechuje obniżenie zdolności planowania, nierozdzielność uwagi, możliwość przywoływania wspomnień wzrokowych lub wyobrażeń, wzrost umiejętności wytwarzania nowych wyobrażeń albo fantazji, ograniczona zdolność do prawidłowej oceny realności, zwiększona sugestywność oraz niepamięć wszystkiego, co działo się podczas stanu hipnozy.

Hipnozę charakteryzuje też stan wewnętrznej absorbcji, koncentracji i skupionej uwagi podobnej do procesów właściwych transowi. Odpowiedni przekaz umożliwia pobudzenie wyobraźni drugiej osoby i skupienie jej myśli na konkretnych obrazach i sytuacjach, przy jednoczesnym osłabieniu odczuwania bodźców zewnętrznych przez zmysły. W stanie pełnej świadomości około 4/5 naszej uwagi przyciągają bodźce zewnętrzne, a 1/5 doznania płynące z naszego ciała. Podczas transu hipnotycznego proporcja ta ulega odwróceniu. 4/5 uwagi poświęcamy bodźcom płynącym z organizmu. Silne skoncentrowanie na ciele powoduje znaczny wzrost kontroli własnych stanów i reakcji.

→ O czym jeszcze piszemy w numerze styczniowym?

Hipnoza medyczna, nazywana hipnoterapią, otwiera pacjentów na siłę sugestii i może pomóc w leczeniu wielu schorzeń. Amerykańskie Towarzystwo Medyczne zatwierdziło ją jako terapię w 1958 roku. Niestety później wycofano się z tego zapisu. Jednak niewątpliwe korzyści, jakie zapewnia hipnoza, spowodowały, że jest ona z powodzeniem wykorzystywana...

To jedynie fragment niniejszego artykułu. Pełną wersję przeczytasz w 1/2019  dostępnym także jako e-wydanie.

 

 

 
 
Joomla Extensions