Często i chętnie hodujemy w naszych domach kwiaty doniczkowe. Ponieważ znakomicie zdobią wszelkie pomieszczenia, dodatkowo dekorujemy nimi biura, hotelowe korytarze, sale konferencyjne i szkolne klasy. Wywierają one również korzystny wpływ na nasze zdrowie. Już samo patrzenie na rośliny przynosi ulgę zmęczonym oczom, poprawia samopoczucie oraz uspokaja skołatane nerwy, a gdy są dobrze dobrane, niwelują szkodliwe wpływy środowiska, dodają sił oraz leczą


Aleksandra Piaścik, NŚ 3/2018

Fabryki tlenu

Podczas dnia, w efekcie fotosyntezy, kwiaty pochłaniają szkodliwy dla nas wodór oraz dwutlenek węgla i jednocześnie wydzielają tlen. Najbardziej wydajnymi gatunkami są m.in. daktylowiec niski, anturium, skrzydłokwiat oraz ołusek. Nietrudne w hodowli muszą mieć dostęp do naturalnego światła, trochę ziemi i wodę. Warto wiec w miejscach, gdzie przebywa dużo ludzi, ustawić kilka doniczek z tymi roślinami, zwłaszcza ze skrzydłokwiatem. W ciągu doby potrafi on odparować ok. 2 litrów wody, dodatkowo oczyszcza powietrze z toksyn i według fachowców od feng shui emituje pozytywną energię.

W sypialni najlepiej postawić kwiaty, które w nocy wydzielają tlen, a pochłaniają dwutlenek węgla, m.in. kaktusy bożonarodzeniowe, kaktusy wielkanocne, sansewiery gwinejskie, storczyki, grubosze drzewiaste, czyli popularne drzewka szczęścia. Ale najlepszy okazuje się tu aloes posiadający właściwości przeciwzapalne, regenerujące, bakteriobójcze, wirusobójcze i grzybobójcze. Już Kleopatra stosowała jego wyciągi do pielęgnacji ciała, a Krzysztof Kolumb nadał mu nazwę „lekarza w doniczce” i zabierał na morskie wyprawy. Jest wręcz bezcenny, przyspiesza gojenie ran, oparzeń, owrzodzeń, stosuje się go w leczeniu grzybic i brodawek. Podnosi odporność, wspiera walkę z alergiami, cukrzycą, zaburzeniami przemiany materii i nadwagą. Maseczki z liści aloesu poprawiają wygląd oraz kondycję cery, zaś aloes stosowany na skórę głowy pomaga pozbyć się łupieżu.

Nawilżacze powietrza

Gdy w mieszkaniu panuje ciepłe oraz suche powietrze, pocimy się. Organizm, by nie tracić wody, pobiera ją ze skóry i błon śluzowych. Wysuszona skóra szybko pęka, swędzi i ulega infekcjom. Natomiast śluzówka nosa w normalnych warunkach działa jak filtr, zatrzymując wirusy i bakterie. Przesuszona – traci swoje właściwości. Powietrze o niskiej wilgotności wywołuje suchość w gardle, trudności z oddychaniem, kaszel alergiczny oraz łzawienie oczu.

Doskonałymi nawilżaczami są oczywiście rośliny doniczkowe. Do wzrostu 1 g. masy zielonej potrzebują ok. 200 g. - 2000 g. wody. Wyparowuje ona przez liście i poprawia jakość powietrza. Im cieplej i bardziej sucho w pomieszczeniu, tym rośliny pracują wydajniej. Do najlepszych „nawilżaczy” należą kwiaty z dużą ilością liści, np. szeflera, papirus, begonia, bluszcz fatsja japońska. Szczególnie warto polecić paproć, która świetnie nawilża, jonizuje i oczyszcza powietrze ze szkodliwych toksyn, zwłaszcza formaldehydu i promieniowania emitowanego przez komputery i telewizory.

Niezawodne filtry

Niektóre rośliny pokojowe pochłaniają różne szkodliwe substancje chemiczne, wydobywające się m.in. z tworzyw sztucznych, mebli, wykładzin, farb, lakierów, klejów, telewizorów, komputerów, drukarek, kserografów, a nawet dym papierosowy. Jeśli takie właśnie rośliny postawimy w domu, będziemy wdychać mniej szkodliwych związków wywołujących m.in. bóle głowy, łzawienie oczu, zmęczenie, podrażnienie błon śluzowych nosa i gardła, alergie oraz astmę.

Niezastąpione są tu zwłaszcza:

orchid1Orchidea – neutralizuje tzw. smog elektromagnetyczny, usuwa z powietrza aldehyd mrówkowy, aceton i chloroform. Jest śliczna, więc nadaje się do każdego mieszkania.

Figowiec Benjamina (Fikus Benjamina) – pochłania benzen i amoniak. Dobrze znosi słabe oświetlenie. Ma piękne, drobne, skórzaste i błyszczące liście.

Draceny: wonna, obrzeżona i deremeńska – odfiltrowują z powietrza toluen, benzen, formaldehyd, trójchloroetylen i tlenek węgla (czad). Szybko się regenerują, więc są idealne dla początkujących hodowców.

Bluszcz pospolity – usuwa z powietrza benzen, ksylen, formaldehyd i trójchloroetylen. Skutecznie oczyści powietrze w ciemnym holu oraz nasłonecznionej kuchni. Dobrze znosi rzadkie podlewanie i chłodniejszą temperaturę.

Wężownica niweluje benzen i formaldehyd. Zawarte w jej liściach lotne substancje działają bakteriobójczo, grzybobójczo oraz antywirusowo. Niszczą m.in. gronkowce i paciorkowce. Jest bardzo efektowna, ma szerokie, zielone liście z żółtymi obwódkami.

Palma oczyszcza powietrze z formaldehydu, amoniaku, toluenu, ksylenu, benzenu i trójchloroetylenu. Dzięki niej w pokoju „lata” znacznie mniej pleśni grzybów oraz zarodników. Doskonale nawilża powietrze.

Zielistka absorbuje formaldehyd, benzen i tlenek węgla (czad). Chroni przed promieniowaniem elektromagnetycznym. Ma piękne liście – ciemnozielone brzegi oraz jasny środek. To jedna z najmniej wymagających roślin doniczkowych.

Dracena – usuwa formaldehyd, ksylen, pochłania toluen i tlenek węgla (czad).

Czarodziejskie aromaty

hojPozytywny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie mają także wydzielane przez rośliny doniczkowe zapachy. Pachną głównie kwiaty, ale substancje aromatyczne znajdują się we wszystkich częściach rośliny: pędach, korzeniach, liściach, owocach i nasionach. Przyjemna woń stanowi wsparcie w tradycyjnym leczeniu i jest również zalecana osobom zdrowym, pragnącym polepszyć swoje samopoczucie, dodać życiu wigoru oraz rześkości.

Najpiękniej pachnące rośliny to:

Jaśmin – jego woń relaksuje, uspokaja, działa nasennie i pomaga w utrzymaniu równowagi emocjonalnej podczas leczenia uzależnień. Udrażnia nos oraz drogi oddechowe. Łagodzi, a także koi ból związany z zapaleniem stawów i dną moczanową.

Drzewko pomarańczowe lub cytrynowe – ich aromaty działają przeciwdepresyjnie, poprawiają koncentrację, pobudzają do działania, zmniejszają tremę, przygnębienie i wszelkie lęki, a w sklepach zachęcają do zakupów.

Gardenia – to jedna z najpiękniejszych roślin dekoracyjnych. Zapach jej kwiatów pomaga zwalczać depresję, łagodzi katar, obniża ciśnienie krwi, dodaje optymizmu i radości życia. Z liści można robić okłady na miejsca dotknięte reumatyzmem, a zwinięte i włożone delikatnie do ucha usuną ból oraz stan zapalny.

Hiacynt – posiada ujmujący, upajający, oszałamiający i hipnotyczny zapach, niezastąpiony w magii miłosnej. Przezwycięża oziębłość i nieśmiałość, pozwala cieszyć się zmysłowością oraz potęguje namiętność w związku.

Tuberoza – rozsiewa egzotyczny, intensywny, słodki zapach. Aromat zazwyczaj pojawia się wieczorem oraz nocą. Dlatego pobudza do pracy i inspiruje artystów, wszystkie osoby kreatywne, twórcze, a także myślące nieszablonowo. Często uważany za afrodyzjak.

Hoja (Hoya) – ma piękne bukieciki kwiatów, przeważnie o goździkowym zapachu. Ich aromat jest naturalnym afrodyzjakiem, działa antystresowo, usuwa zmęczenie psychiczne, wyczerpanie i stymuluje funkcjonowanie mózgu. Polecany w leczeniu zaburzeń neurologicznych, m.in. utraty pamięci.

Bezlitośni truciciele

difen2Niestety, niektóre gatunki roślin doniczkowych są niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia. Przed zakupem wszelkich kwiatów warto więc poznać ich działanie. Jeśli zaś już zdecydujemy się na hodowlę okazów trujących, wszelkie zabiegi pielęgnacyjne trzeba wykonywać w rękawiczkach, a doniczki ustawiać poza zasięgiem dzieci oraz zwierząt.

A oto przykładowa lista potencjalnie niebezpiecznych dla nas roślin.

Difenbachia – uszkodzone liście powodują mocne swędzenie i pieczenie skóry.

Filodendron – jest śmiertelnie trujący dla kotów. Podrażnia ich błony śluzowe i zaburza pracę nerek. Jego uszkodzone liście wywołują u ludzi choroby skóry, a niechcący spożyte ból głowy i brzucha, pieczenie jamy ustnej, ślinotok oraz biegunkę.

Oleander pospolitytrująca jest cała roślina! Już 2-3 godziny po spożyciu może spowodować śmierć.

Kliwia pomarańczowa – zjedzona powoduje ślinotok, biegunkę i wymioty, a nawet zapaść i zgon.


Działanie toksyn usuwanych przez kwiaty doniczkowe:

Amoniak – jest używany do produkcji tkanin syntetycznych. Wdychanie go może wywołać bóle głowy i zaburzenia oddechowe.

Benzen – jedna z najgroźniejszych trucizn przemysłowych. Powoduje choroby nowotworowe. Stanowi składnik tworzyw sztucznych, klejów, lakierów i farb.

Formaldehyd – środek konserwujący, który można znaleźć w mydłach, szamponach kremach, lakierach do paznokci i dezodorantach. Wywołuje pokrzywkę, świszczący oddech, pieczenie oczu, nosa, gardła, uczucie ucisku w klatce piersiowej, zmęczenie oraz bóle głowy.

Ksylen – substancja rakotwórcza stosowana w produkcji środków do konserwacji drewna i lakierów.

Toluen – można go znaleźć w niektórych środkach czyszczących, klejach i farbach oraz perfumach. Może uszkodzić układ oddechowy, krwionośny, rozrodczy, nerwowy i immunologiczny, nerki, wątrobę oraz mózg. Obniża zdolność uczenia się. Wywołuje podrażnienia oczu i skóry.

 

 

 
 
Joomla Extensions