Odkrywca ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder) - czyli zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi - Leon Eisenberg na kilka miesięcy przed swoją śmiercią wyznał, że choroba została przez niego wymyślona


Piotr Derentowicz

Doktor Leon Eisenberg, który zmarł w 2009 r. w wieku 87 lat był wybitną postacią w dziedzinie psychiatrii dziecięcej. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ub. wieku przeprowadził badania medyczne nad dziećmi z problemami rozwojowymi, ze szczególnym uwzględnieniem autyzmu i deficytu uwagi. Na siedem miesięcy przed śmiercią, w lutym 2009 r., w ostatnim wywiadzie, jakiego udzielił, opublikowanym w niemieckim tygodniku Der Spiegel, stwierdził, że ADHD jest doskonałym przykładem fikcyjnej choroby.

Poniżej prezentujemy fragment publikacji zamieszczony w najnowszym numerze NŚ (6/2018)

Przypomnijmy, że w latach sześćdziesiątych zaburzenia psychiczne wśród dzieci były prawie nieznane. Dziś oficjalne źródła utrzymują, że w Stanach Zjednoczonych jedno dziecko na osiem jest chore psychicznie. Psycholog dr Jerome Kagan twierdzi, że kiedyś 7-letniego malca, który nudził się w szkole i zakłócał zajęcia, nazywano leniwym. W dzisiejszych czasach zdiagnozowanoby u niego ADHD.

Czy to prawda?

Wielu naukowców uważa, że twierdzenie, iż odkrywca ADHD przez śmiercią przyznał się do wymyślenia tego zaburzenia, jest medialnym przekłamaniem. Łatwo wskazywać realne problemy z diagnozowaniem i leczeniem tego zaburzenia, jednak mówienie o ADHD jako o chrobie zmyślonej okazuje się, ich zdaniem, krzywdzące dla ludzi borykających się z nimi na co dzień. W diagnozowaniu zaburzeń, w szczególności dotyczących zachownia, mamy do czynienia z dużą ilością niejednoznaczności. Jest to związane z różnymi metodami diagnostycznymi. Innymi słowy: rozpoznanie tego schorzenia zależy od widzimisię psychologa (psychiatry).

Oczywiście nie oznacza to, że dzieci sprawiające kłopoty nie istnieją. Szacunkowo ocenia się, że u jednego z dziewięciorga dzieci (z czego 2/3 to chłopcy) zdiagnozowano ADHD z zaleceniem farmakologicznego leczenia. Objawami tej choroby, uznawanymi przez lekarzy, są: nadmierna ruchliwośćtrudności w skupieniu uwagi na lekcjiszybka i niedokładna pracanieakceptowanie bezczynności oraz nudy...

 To jedynie fragment niniejszego artykułu. Pełną wersję przeczytasz w NŚ 6/2018 dostępnym także jako e-wydanie.

 

 
 
Powered by JS Network Solutions